Martin Brundle podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat formy Williamsa oraz nastrojów wewnątrz ekipy. Brytyjczyk zwrócił uwagę na Carlosa Sainza, który jego zdaniem, mocno ucierpiał wybierając właśnie zespół z Groove.
Carlos Sainz przez ostatnie lata ustabilizował swoją pozycję w Formule 1 jako solidny kierowca potrafiący walczyć o zwycięstwa. z McLarena do Ferrari, Sainz wygrał łącznie cztery wyścigi w barwach Scuderii, regularnie prezentując dobrą formę.
Hiszpan pożegnał się z ekipą z Maranello gdy ta zatrudniła Lewisa Hamiltona na sezon 2025. Sainz zmuszony był szukać nowego zespołu.
Wybór padł na ekipę Williamsa, która w połowie sezonu 2024 dawała znakomite perspektywy na przyszłość w kontekście wejścia w nową erę regulacji technicznych. Imponujący rozwój prezentowany w poprzednich latach w połączeniu z jednostką napędową Mercedesa, której spodziewano się w czele sprawiały, że Williams wyglądał na ekipę z potencjałem na powrót do walki o czołowe lokaty.
W zeszłym sezonie Sainz wywalczył dwa podia co uważano za znakomity rezultat. Warto zaznaczyć, iż w poprzednim roku Williams odpuścił rozwój auta na rzecz prac nad nowym samochodem, debiutującym w sezonie 2026.
Gdy wydawało się, że ekipa z Groove przygotowała na ten rok coś wyjątkowego, szybko okazało się, że problemy z obecną konstrukcją prawie całkowicie przekreśliły ich szanse na regularną walkę o punkty.
Całą sytuację, z perspektywy Carlosa Sainza skomentował znany brytyjski dziennikarz i komentator F1, Martin Brundle:
"Naprawdę się temu poświęca, prawda? Zdecydował się nie przechodzić do Audi, do czego - jak sądzę - namawiał go ojciec. W końcu ich rodzina ma z Audi długoletnie relacje" - powiedział Brundle w nawiązaniu do występów Carlosa Sainza Seniora w barwach Audi m.in. w wyścigach Dakar.
"Wyobrażam sobie, że Carlos zostawia sobie otwarte opcje. To frustrujące - utknął w miejscu w momencie swojej kariery i życia, który jest, delikatnie mówiąc, daleko od idealnego."
"Miał przecież kilka genialnych wyścigów w Ferrari. Myślę, że w tym przypadku trafił w ślepy zaułek. Miejmy więc nadzieję, że Williams ma odpowiedź na rok 2027."
Brundle zwrócił uwagę na to, jak obecne samochody różnią się od tych, z któymi zespoły oraz kierowcy mieli do czynienia w latach 2022 - 2025 w erze efektu przypowierzchniowego, co jego zdaniem zgubiło Williamsa:
"Mówili, że poświęcą rok 2025 ze względu na zupełnie nowe przepisy, stanowiące największą zmianę regulaminową w historii tego sportu, ale wyniki i tak nie przyszły."
"I to, co jest dość jasne - a co moim zdaniem odkrył McLaren i inne zespoły - to fakt, że rzeczy, których uczyłeś się przez ostatnie cztery sezony bolidów wykorzystujących efekt przyziemny, wszystko, co wydawało ci się, że wiesz o byciu szybkim w samochodzie Formuły 1, po prostu nie działa w tych nowych bolidach."
"Podejrzewam, że Williams znalazł się w dokładnie tym samym miejscu. Myślę, że na początku sezonu ich samochód był dość ciężki."
"Koniec końców mogą czuć tylko rozczarowanie. Gdy spojrzy się na ich wyniki w kwalifikacjach i wyścigach, pojawia się mnóstwo dwucyfrowych pozycji. Zawsze meldują się gdzieś w drugiej dziesiątce i myślę, że to idealnie podsumowuje ich dotychczasowy sezon."
Williams wywalczył w tym roku zaledwie 11 punktów i znajduje się ma 9. miejscu w klasyfikacji generalnej konstruktorów.
Duży wpływ na układ sił w dolnej części stawki w drugiej połowie sezonu będzie miała skuteczność poprawek przywożonych przez poszczególne zespoły.
Zdaniem drugiego kierowcy Williamsa, Alexa Albona, jego zespół może jedynie "pomarzyć" o pakiecie, jaki na GP Węgier przywiózł Aston Martin.
© Williams


04.08.2026 03:48
0
Szkoda mi obu kierowców Williamsa. Saintz jest za słaby żeby być kierowca nr 1 w czołowym zespole. To idealny kandydat na kierowcę nr 2. Wszystko zależy od tego co zrobi Max. Jak nic się nie zmieni w czołowych zespołach to najlepsza opcja dla Saintza jest iść do Audi.
07.08.2026 12:02
0
Myślał, przeciągał, a i tak wpadł jak śliwka w kompot..
08.08.2026 10:13
0
@Markok Wydaje mi się, że jego nie tyle wizja cudownej przyszłości roztoczona przez pana V. przyciągnęła do tego zespołu, ale to, że jednak Williams jest bardziej prestiżowym zespołem. Tak, wiem... ale jednak... Do tego dochodzi to, że siostra przyszłej królowej zainwestowała w ten zespół. Jak na mój gust tego gostka zgubił snobizm. Taką oto teorię stworzyłem w ten kolejny gorący dzień...
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się